każdy prędzej czy później dochodzi w życiu do takiego momentu, w którym zaczyna myśleć o przyszłości. ..klasyczne „mieć” czy „być” staje się faktem. brakuje czegoś pośredniego wyrażonego wartościami oddzielającymi człowieka od materii „tu” i „teraz”. czy da się do tego dojść i zrozumieć sens czegoś co ma być tym „więcej”? czy oprawimy to w ramkę czy wykorzystamy.. i ile tak naprawdę w tym wszystkim pozostanie nas samych.
.ramka
dzielę na pół
choć dzielić można
i na więcej
– pomijam
życie klecę naprędce
filtruje powietrze
z obawy przed
tym co będzie
– oddzielam
mniej od więcej
usłyszałam
coś szeptem
pomiędzy
– skreśl
niepotrzebne
czuję
jak mija
mnie czas
– znika
to co było wcześniej
pokory
niosę
całe naręcze
– Boże.. pustym
obdarowałeś nas wnętrzem
m.BC