mówi się, że w grze najważniejsza jest gra. nawet nie taktyka, ani rezultat. liczy się styl gry. każdego dnia podejmujemy ryzyko.. wybieramy mniejsze zło. opieramy się na przeczuciach i opiniach. płyniemy z prądem lub pod prąd i liczymy się ze zdaniem obcych sobie ludzi ..tak jakby miało to większy sens niż nasze własne oczekiwania co do jutra. po co to wszystko.. ten cały teatr zjednywania sobie ludzi, którzy nic o nas nie wiedzą. płytko tak, mielizna wręcz, ale pytamy. potrafimy zadowolić się odpowiedziami wypowiedzianymi bez głębszego zastanowienia przez kogoś kto zdaje się, że nie myśli o nas poważnie.. w końcu ma własne życie i swój worek like’ów do zebrania.
a więc życie to gra. bez reguł i zasad. ..no to graj. może ci się spodoba miejsce i czas. pomiń, że łatwiej oceniać niż zrozumieć.. lepiej byłoby jednak o coś w swoim życiu zawalczyć.. a może game over?
.inwentaryzacja
pokolorowałam powietrze
wymyśliłam chmurom nazwy
odpaliłam
od znicza kuchenkę
zaproponowałam
komuś szczęście
nie stać mnie na więcej
powiedz Boże
czy taką mnie zechcesz?
m.BC