.niewczas

prawda o naszych planach jest taka, że zawodzą. większość z nas nie zakłada planu „b”. są też tacy, którzy zakładają cały alfabet. wszystkie możliwe scenariusze. jakby powodzenie planu głównego zależało od przyjęcia innych wariantów.
tracimy czas, choć nie wiemy ile go dostaliśmy. nie ma co się oszukiwać, planowanie czasu, którego nie jesteśmy dysponentami może być problematyczne. taka ironia losu. niby mamy coś do zaplanowania.. kalendarze dzielimy na lata, miesiące, tygodnie, dni, godziny.. ale skąd się wzięła ta pewność ile mamy czasu.. do końca? 
szastanie czasem Boga jest ryzykowne i nie do końca opłacalne. nie można odwlec w czasie tak po prostu życia. przełożyć nie da się.. śmierci. 
świat ma swoją datę przydatności. jak ty i ja.
czyli czas. to co możesz dać drugiemu człowiekowi wychodząc z domu bez kalendarza.

.nic

zaplanowałam życie
chcąc uniknąć śmierci

oszukałam przestrzeń
choć zawiodła mnie orientacja

wyszłam naprzeciw
oczekiwaniom innych

sprostałam wytycznym
i.. nic

a ty jaki miałeś biznesplan
..tworząc Boże świat?

m.BC