pytania osobiste mogą przyprawić niektórych z nas o zawroty głowy. nie lubimy się uzewnętrzniać na zawołanie. co innego podkreślanie swojej pozycji z własnej nieprzymuszonej woli.. to zupełnie inna perspektywa. kontrolujemy to co dla nas istotne. pomijamy to co niewygodne i nieopłacalne. sterujemy własnym życiem. czasem.. po omacku.
samozachwyt bywa zgubny. narracja trudna do opanowania i zapamiętania. ktoś może się w końcu zorientować.. że udajemy.
mijane się z prawdą jest dość popularnym zabiegiem na radzenie sobie z doczesnymi problemami. czy to nadal my czy bawimy się w Boga? a może całkiem nieśmiało kandydujemy na stanowisko zarządzania zasobami ludzkimi z pozycji nieba?
tworzymy lepsze wersje ludzi niczym kampanie reklamowe na potrzeby zdobywania popularności. więc przestaliśmy się przejmować. wymyślamy odpowiedzi na pytania. dorastamy do nowych standardów show biznesu. kreujemy jutro z pozycji dzisiaj pomijając ..wczorajsze błędy.
365. .monolog
wyobrażam sobie
dni bez Ciebie
..bezsłowie
rodzące szereg pytań.
to takie przykre
nie wiedzieć co dalej
.. i co masz w planach
na kolejne pokolenie.
życie w pojedynkę
bywa nadto skomplikowane
więc musisz wrócić
..do pogawędek ze mną.
nie masz wyjścia
..a może przesadnie
oceniam swoje racje
możliwości zabawy słowem.
Boże
rozmowy z Tobą
bywają nudne
..może jutro coś odmienię.
m.BC