.godność

Photo by Bas Masseus on Pexels.com

każdy z nas miewa w życiu lepsze i gorsze momenty. można śmiało założyć, że jest to nieuniknione. co prawda niektórzy dążą do stabilizacji, lecz większość z nas podejmuje walkę o coś więcej.
coś.. co sprawi, że czujemy się bardziej jacyś i więcej inni od pozostałych. czy jednak miarą człowieka nie powinno być coś bardziej wyszukanego? zdawać by się mogło, że po tylu latach rozwoju.. postępującej globalizacji, socjalizacji, informatyzacji i zapewne jeszcze innej „zacji” stać nas ..na więcej. 
w czasach, w których przyszło nam żyć odczuwamy dysonans między tym co ważne dla nas, a tym co ważne dla innych. codziennie ścierają się ze sobą sprzeczne poglądy ludzi, którzy każdorazowo powołują się na dobre intencje ..i ile w tym wszystkim zapalczywości, walki o własne przekonania. a jak mało.. szacunku dla drugiego człowieka ..dla samych siebie.
ostatecznie jest jeszcze coś takiego jak godność. wyświechtana, wytargana przed szereg, wleczona za bezwładnym ciałem.. ale wciąż obecna w każdym.
tak.. brakuje nam odwagi by dostrzec, że prawdziwą wartość przedstawia coś niematerialnego, a wręcz przyrodzonego, coś co pozbawiliśmy znaczenia.. złym słowem, krzywym spojrzeniem. 
dostrzeganie cudzej godności to ciężar, na który nie stać ..każdego człowieka.