.normalność

Photo by Chirag Purohit on Pexels.com

każdy ma swój punkt widzenia. może właśnie dlatego tak często nie zadajemy sobie trudu postawienia się na czyimś miejscu. tych innych jest zbyt wielu. nie ma sensu zagłębiać się we wszystko o wszystkich.
unikamy konfrontacji wierząc we własne racje. przecież istniejemy my.. i bliżej nieokreślony świat zewnętrzny, który musi się mylić ..i tak za każdym razem, gdy wchodzi z nami w głębsze interakcje.
zapewne tak też powstały pytania retoryczne. cynizm. sarkazm. egoizm. choroby współczesności.
wszystko więc trwa byle by ..przetrwać.
upływa czas. mamy wątpliwości. czy o to właśnie chodziło. ostatecznie i tak nie mamy sił by spróbować żyć inaczej.
im dłużej się zastanawiamy nad własną egzystencją ..oddalamy się od innych. cudzych problemów i trosk mamy przecież pod dostatkiem.
a jednak.. społeczeństwo, które chyli się ku upadkowi miałoby w sumie parę dygresji do wypowiedzenia. refleksji.. może nawet opinii. doświadczenie. coś czym warto podzielić się ze światem. czego nie da się już przemilczeć.
więc dziś zaryzykujmy. zmieńmy postawę. spróbujemy zaczerpnąć cudzego powietrza.
rzucimy na pastwę losu to co jeszcze wczoraj nazwalibyśmy ..normalnością.