.[do]celowość

Photo by Jou00e3o Jesus on Pexels.com

starzejemy się. z każdym dniem coraz bardziej. nabywamy nowe umiejętności więc łatwiej nam zrozumieć, że pewne stany są nieuniknione. mimo to wolimy udawać, że nas to nie dotyczy. może tych i tamtych. nie nas. bo kto niby zapoczątkował ten stan i jak to zatrzymać.. to nam pomaga przetrwać.
więc mierzymy się z tym każdego ranka, zapominając przy najbliższej okazji, że tak naprawdę chodzi nam o coś zupełnie innego. 
odpowiedzialność. poważna sprawa. wymaga od nas dojrzałego patrzenia w przyszłość. jakbyśmy mieli mało zmartwień.
podświadomie czujemy, że jedną z największych wad dorosłości jest stopniowa utrata spontaniczności.. dziecięca radość przeradza się w konieczność zaplanowania życia do końca. jakby w ogóle było to możliwe. 
i gdy pojawia się pytanie czy można być za wszystko odpowiedzialnym zachowując odrobinę ryzyka.. łamiemy schematy. przesuwamy granice. wybieramy mniejsze zło. zaczynamy rywalizować z własnymi przekonaniami. 
od dziś wierzymy, że wszystko z najdrobniejszymi szczegółami zaczyna wpisywać się w określone standardy, które dostosowujemy.. do własnych potrzeb. 
niewiedząc jeszcze czy o to chodziło, staramy się tkwić w tym przekonaniu jak najdłużej. 
w końcu tak jak każdy miewamy chwile słabości. wracamy do tego co już poznaliśmy i w czym umiemy się odnaleźć.
walczymy o własne zasady. pozwalamy sobie na coś osobistego. doceniamy ..[do]celowość naszych działań.