.oddech

Photo by Cameron Yartz on Pexels.com

z czasem coraz trudniej zrozumieć otaczającą nas przestrzeń. przyzwyczailiśmy się do prawideł, które oprócz rutyny przybrały dodatkowo postać bezpiecznych rozwiązań. wiedzieliśmy czego się spodziewać. to dużo. czasem nawet wszystko czego w danej chwili potrzebowaliśmy. 
więc przestaliśmy się starać nie wychodząc jednocześnie poza utarte schematy, szanując własną strefę komfortu.

w chwilach niepewności odstępując od zbytniego wysiłku sfokusowanego na analizowaniu potencjalnych rozwiązań, wybieraliśmy za każdym razem spokój pozbawiając się jednocześnie szansy na poznanie innego sposobu egzystencji.

w stanach przełomowych otaczając się licznymi poradnikami o sposobach na życie, nie zgłębiając zawartej w nich treści do końca, zaczynaliśmy wierzyć w potencjalne możliwości dalszego rozwoju i zmiany.. umiarkowanego postępu wywracającego nasze dotychczasowe postrzeganie rzeczywistości do góry nogami.

i gdy w końcu nie możemy dłużej udawać, że zmiana dokonała się w nas całkowicie. zaczynamy grać w coś innego. zmieniamy otoczenie. odcinamy się od nieco przykurzonych myśli, toksycznych relacji, nic niewnoszących konwersacji.

czerpiąc z nieco innego powietrza, przyjmujemy pozycję startową, wchodzimy w nową rolę. ..bierzemy oddech.

.przeciąg

duszę się
cudzym powietrzem
twoim wizerunkiem
w oknie

nie potrzebuje 
większych motywacji
prócz odrobiny 
spokoju

nie szukam 
tanich atrakcji
witryny w kiosku
przestały mnie interesować

zabieram ze sobą
poczucie beztroski
ciebie
w nim nie ma

m.BC