spacery bywają pouczającymi wędrówkami. zwalniamy tempo, przyglądamy się witrynom sklepowym, zachowaniom przechodniów. zaczynamy dostrzegać otaczające nas elementy infrastruktury. niby nic niezwykłego. codziennie te same ścieżki przemierzane do pracy. a jednak czujemy się jakoś inaczej. jakby ktoś dodał nam powietrza, sił, jakby pomógł nam spojrzeć na nas samych w zupełnie odmienny sposób.
pełni dystansu do świata próbujemy zbliżyć się do własnych emocji.
i nagle zauważamy, że my też je posiadamy choć nie zawsze umiemy je rozpoznać i poprawnie nazwać.
więc zastygamy w tym stanie niepewności, od czasu do czasu przejawiając zdumienie niezwykłością dostrzeganą w rutynie, patrzeniem na świat z perspektywy.
tak.. zrozumienie pozornej inności przychodzi powoli.
zupełnie jak nasza otwartość na zmiany.
więc zaczynamy od nowa życie. tym razem to prawdziwe.
robimy kolejne kroki. niekoniecznie przed siebie. oceniając to wszystko w czym dotychczas tkwiliśmy z przymrużeniem oka. pozytywnie miarkując krytyczne komentarze ..obce mniemanie o prawdziwym szczęściu.
.szczęście
Photo by Israyosoy S. on Pexels.com