zwykło się mawiać, że życie wymaga poświęceń. ofiarności. czegoś więcej niż bezwiednego czerpania ze wszystkiego indywidualnych korzyści. tak.. prowadzimy od dawna wewnętrzną walkę z egoizmem i przegrywamy z cudzymi potrzebami. jakby tak każdy mógł robić ze swoją przestrzenią wszystko co mu przyjdzie do głowy bez żadnych konsekwencji, zniknęlibyśmy pod stosem bardziej lub mniej udanych transakcji. targowania się z własnym ja ilekroć dogoni nasze myśli świadomość upływu czasu pozostającego do zrobienia czegoś dobrego.
a jednak są wśród nas też zajęcia kolektywne. stadne postrzeganie świata walczy z podziałami i uczy solidarności. czyli po latach ewolucji ..empatia nie jest nam tak całkiem obca.
to całkiem pocieszające. w końcu i dorosłych dopada nieodparte wrażenie, że w pojedynkę ..i przy odrobinie szczęścia, wygrywamy bitwy rozgrywane latami jedynie we własnych głowach. pokonujemy granice, przełamujemy bariery niepokoju egzystencjonalnego, kryzysu przetrwania.
ostatecznie przyszedł czas umyślnie zostawić za drzwiami siebie samego.. porzucić blokujące altruizm ..ego.
.coś dobr[ego]
Photo by Danik Prihodko on Pexels.com